Skuteczne oczyszczanie twarzy- top 3 ulubieńców Angeliki

Krótkie intro, kim jest Angelika ?

Angelika to Ambasadorka Degustacji, z którą współpracuję od kilku miesięcy. To właśnie Angelika testuje, recenzuje i opisuje na blogu swoje odkrycia i ulubieńców kosmetycznych. Oddajmy jej głos.

————————————————————————————————————————————-

Hejo Boginie, tu ja Angelika 🙂

Od stycznia moją misją jest ograniczyć ilość produktów jednorazowych, które stosuję w codziennej pielęgnacji – czyli przede wszystkim płatków do twarzy.
Na test wjechały MINI PŁATKI BAWEŁNIANE Ovium 😊.
Mam parę przydatnych obserwacji i jeden pomysł DIY, na który może się skusicie😉

  • Płatki mimo, że w wersji mini są naprawdę bardzo fajnej wielkości
  • Są bardzo mięciutkie i dobrze się dopierają
  • Jeśli będziecie chciały prać je ręcznie (ja ta robię między praniami w pralce) nie pocierajcie ich o siebie, żeby dłużej zachowały swoja strukturę – taką poradę dostałam od jednej z Bogiń na stronie fb, za co jestem bardzo wdzięczna <3
  • Jeśli będziecie prać je w pralce lepiej ustawić jak najdelikatniejszy program + pamiętajcie, żeby nie fundować płatkom suszenia w pralce😉

*mój pomysł DIY na płatki to moczenie ich w herbacie jeśli lubicie takie kompresy na oczy -> kompresy na oczy z herbaty to jeden z sekretów urody Koreanek, który bardzo lubię. Zaparzam torebkę herbaty z czystka w kubku, następnie po przestudzeniu przelewam esencje do MISECZKI CERAMICZNEJ DEGUSTACJI i nasączam płatek. Taki kompres trzymam na oczach 5 – 10 minut. Skora wokół oczu jest po takim SPA rozjaśniona i ładnie napięta. Jedyne o czym trzeba pamiętać to, że po kąpieli w herbacie płatki mogą nie chcieć się doprać do bieli😉

Za co lubię MINI PŁATKI BAWEŁNIANE Ovium:

a) nie podrażniają skóry wrażliwej, alergicznej – dla mnie są delikatniejsze niż standardowe płatki

b) do pielęgnacji wieczornej zużywam wszystkie 4 płatki (2 do zmycia rozpuszczonego make upu i 2 na wytarcie twarzy po maseczce glinkowej). Dla osób, które lubią osuszać twarz ręcznikiem/ręcznikiem papierowym spokojnie wystarcza max 2 płatki do zrobienia demakijażu

c) woreczek na płatki jest bardzo dobrze wykonany i może słuzyć do przechowywania np spinek i scrunchies

d) koszt płatków bawełnianych zwraca się bardzo szybko ponieważ są większe od standardowych płatków do demakijażu oraz wielorazowego użytku + dokładamy swoją cegiełkę dla wsparcia środowiska:)

 

 

Mój drugi styczniowy ‘Degustacyjny’ wynalazek to JEDWABNE KOKONY DO OCZYSZCZANIA I MASAŻU TWARZY.
Koncept kokonów jest sam w sobie genialny -> po demakijażu twarzy, należy kokon nałożyć na palec, żeby usunąć martwy naskórek i jeszcze lepiej pobudzić mikrokrążenie skóry twarzy.
Przed użyciem kokon (lub kokony, bo ja najbardziej lubię używać 3 na raz, na 3 palcach u ręki😉) należy moczyć w wodzie o temperaturze 50 -60 stopni przez około 10 minut, żeby delikatnie zmiękł(y). Masaż kokonami jest bardzo przyjemny i nie raz pokazał mi, że choć myślałam, że porządnie domyłam buzię z makijażu to jednak coś jeszcze na skórze zostało😉
Super jest to, że kokonów można używać więcej niż raz i po wyschnięciu wracają do swojego pierwotnego kształtu

 

 

W opakowaniu dostajemy aż 15 kokonów, które starczą nam na długo. Do ich moczenia używam miseczki ceramicznej Degustacji, która idealnie mieści 3 kokony (czyli moja ulubiona ilość😊.

Na zdjęciu jako tło oczywiście moja niezmienna miłość -> JEDWABNE SCRUNCHIE DEGUSTACJI <3

Więcej o Jedwabnych kokonach przeczytasz TUTAJ

 

 

Za co lubię KOKONY JEDWABNE DO OCZYSZCZANIA I MASAŻU TWARZY:

a) genialne ‘masażery do twarzy’, które super współgrają z późniejszym masażem płytką gua sha

b) fajna alternatywa dla szczotki do twarzy dla osób o bardzo wrażliwej skórze -> tak jest w moim przypadku

c) lubię używać 3 na raz i po masażu twarzy wjeżdżam nimi w linie włosów żeby wykonać nimi masaż skóry głowy -> baaaardzo relaksujące <3. Kto lubi wcierki do włosów, zachęcam spryskanie skóry głowy wcierką a następnie masaż kokonem/ kokonami.

 

 

Polecajką, którą chciałam dołączyć do posta jest Tonik kwasowy z Nowej Kosmetyki – TONIK NA SKÓRKI, PORY I INNE ZMORY
Ma delikatne czerwoną barwę, ktora znika całkowicie przy aplikacji na skórę twarzy. Bardzo lubie używać go po masażu kokonami, żeby jeszcze skuteczniej walczyć z zaskórnikami (zwłaszcza na nosie) – kto lubi zabiegi z kwasami napewno polubi się i z tym tonikiem. Skóra jest po nim gładka i promienna <3.

 

 

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *