Recenzja kremu Odżywcza goja asoa 0

Krem ODŻYWCZA GOJA był na mojej liście już od dawna :) cierpliwie czekał w kolejce do testów i udało się:)

Dla przypomnienia mam mieszaną cerę, która w zależności od pory miesiąca i roku potrafi być kapryśna ( miejscowe przesuszenie lub wręcz odwrotnie nadprodukcja sebum). W związku z tym zależy mi, aby krem solidnie nawilżył skórę, bez uczucia obciążenia i aby nie był komedogenny ( jeżeli krem mnie zapycha, to najczęściej na brodzie i na nosie pojawiają się nieprzyjaciele :P). Działanie przeciwzmarszczkowe, regenerujące, odżywiające i opóźniające efekty starzenia również lubię i cenię sobie w kremach. 

Na uznanie zasługuje fakt, że krem jest stworzony na bazie  hydrolatów,a nie na bazie wody, co ma miejsce w większości kremów dostępnych na rynku. Hydrolat różany łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia,hydrolat z kwiatu manuka działą antyseptycznie. Kolejnym ze składników, który uwielbiam w kremach to obecność kwasu hialuronowego , lubię jak występuje wysoko na liście składników. Mam wtedy pewność, że nawilżenie będzie solidne i długotrwałe. 

Oprócz tego w kremie znajdziemy koenzym Q10, który podobnie jak kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszym organiźmie. W miarę upływu lat ich ubytek powoduje pojawianie się zmarszczek i wiotczenie się skóry.Koenzym Q10 regeneruje skórę,przyspiesza gojenie się ran,spowalnia procesy starzenia się skóry,pobudza jej metabolizm. Alantoina i D-pantenol łagodzą skórę. Obecność ekstraktu z czarnej borówki i z wąkroty azjatyckiej zmniejszają zaczerwienienie i uszczelniają naczynia krwionośne.Ciekawym składnikiem jest macerat z jagód Goi,który działa przeciwstarzeniowo i spowalnia proces starzenia się komórek naskórka.

Skład INCI :Rosa Damascena Flower Water, Leptospermum Scoparium Flower Water, Argania Spinosa Kernel Oil, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Mangifera Indica Seed Butter, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Lycium Barbarum Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Persea Gratissima Oil, Niacinamide, Benzyl Alcohol, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Allantoin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Centella Asiatica Extract, Panthenol, Parfum, Xanthan Gum, Aqua, Hyaluronic Acid, Dehydroacetic Acid, Ubiquinone, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, Eugenol, Alpha – Isomethyl Ionone, Isoeugenol, Benzyl Benzoate.

Krem zamknięty jest w szklanym, solidnym słoiczku ze srebrną zakrętką. Pięknie się prezentuje na łazienkowej półce, "cieszy" oko. Pachnie nienachalnie, delikatnie, kwiatowo, pachnie piwoniami. 

Krem ma treściwą postać, jest gęsty i na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo tłusty. Jednak po aplikacji, bardzo szybko się wchłania, pozostawiając skórę matową , ale nawilżoną. Krem chwilę po aplikacji daje wyraźne uczucie miłego napięcia skóry ( nie mylić ze ściągnięciem), jakby delikatnego liftingu. Skuszona matowym wykończeniem zaczęłam stosować go również na dzień pod makijaż. Tutaj również się nie zawiodłam, bo pięknie pracuje z podkładem, nic się nie waży, nie roluje. Efekt nawilżenia utrzymuje się przez cały dzień, nie pojawiają się na miejscowe przesuszenia np. na policzkach.

Zauważyłam, że krem złagodził moje zaczerwienienia skóry towarzyszące przy zmianie temperatury (wiatr, zmienna pogoda) i przy przebywaniu w klimatyzowanych pomieszczeniach.

  • Co jeszcze zauważyłam po dłuższym stosowaniu kremu ?

Krem jest niekomedogenny, nie "wysypało" mnie po stosowaniu.Działanie, reakcja skóry na składniki w nim zawarte, przypominają mi bardzo krem babo, którego z przyjemnością stosowałam. Recenzję kremu babo znajdziesz TUTAJ   

Jeżeli stosowałaś krem z asoa odżywcza goja, polubisz również z babo. Z kolei jeżeli stosowałaś babo,a jesteś bardzo ciekawa asoa, bierz w ciemno, na pewno się nie zawiedziesz :)

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Produkt dnia
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl