Słyszeliście o GUA SHA?

Jak nie, to pokrótce opowiem, bo warto! Gua Sha to chińska technika masażu z początku XV wieku. GUA SHA to połączenie dwóch słów GUA oznacza skrobanie a SHA oznacza czerwony ślad jaki zostawia po potarciu płytką. Masaż wykonuje się płytką/ tabliczką w różnych kształtach i z różnych materiałów (kwarc, jadeit).

Zanim opiszę w jaki sposób masować płytką Gua Sha, przeczytajcie recenzję Angeliki, która używa jej o kilku miesięcy:

Hello Boginie😊,

Przychodzę dziś z recenzją płytki Gua Sha oraz listą kosmetyków, których używam w swojej pielęgnacji -> wszystko produkty pochodzą oczywiście ze sklepu Degustacja <3

To za co uwielbiam masaż płytką Gua Sha ?

1.Relaksacja mięśni twarzy zarówno w pielęgnacji wieczornej jak i dziennej – jeśli mam czas, masaż płytką wykonuję rano i wieczorem (wystarczy 10 minut masażu, żeby widzieć różnicę na twarzy). Wieczorne masowanko Gua Sha weszło mi tak jak szczotkowanie ciała 😊

2. Widoczne zarysowanie linii żuchwy i dosłowne wypchnięcie linii uśmiechu -> zobaczcie same: 

 

 

3. Podniesienie ‘chomików’ i rozprasowanie czoła-> ja mimo bycia osobą szczupłą mam od dziecka tzw ‘pucki’, które z wiekiem zaczęłam lubić i Gua Sha przeciwdziałam grawitacji:P

W kwestii czoła masaż płytką Gua Sha idealnie rozluźnia mimikę, a tym samym niweluje pierwsze lub już powstałe zmarszczki <3

Zaróżowienie twarzy przy masażu jest chwilowe i normalne, skóra po masażu jest promienna i gładziutka:

 

 

Ps. Autorska fryzura na jednorożca w turbanie jedwabnym musi być 😛

4. Niwelacja załamań na szyi – tak jest, pamiętamy o szyi, która lubi zdradzać wiek😉

 

Masaż płytką najlepiej sprawdza mi się na serum olejkowym, ale takim które ma lżejszą konsystencję (np. olejek tamanu, który uwielbiam na noc na całą twarz i szyję będzie tu za gęsty).

Moim ulubionym produktem do wykonywania masażu płytką Gua Sha jest Serum booster z bakuchiolem od LaLe (to już moje drugie opakowanie – jest miłość<3):

 

Pod booster lubię nałożyć serum z witaminą C od nowa kosmetyka (stężenie sztos, bo aż 20%):

 

 

Pod oczy, już po masażu, używam masełka La-Le z zieloną herbatą, która jest genialnym antyoksydantem.

Masełko jest treściwe, ale nie tłuste (bardzo fajnie nadaje się pod makijaż), nie uczula i ma piękny zapach -> idealne na moja suchą i z natury wrażliwą okolicę oka😊

 

 

10 minut z płytką Gua Sha na dobrej składowo pielęgnacji to gwarancja promiennej i odżywionej skóry twarzy:

 

—————————————————————————————————————————————

Teraz kilka słów stricte technicznych 😉

Każda płytka proponowana w Degustacji wykonana jest z naturalnego kamienia, przez co mogą delikatnie różnić się między sobą kolorem jak i kształtem. Masaż płytką Gua Sha może być wykonywany na ciele jak i na twarzy.Wykonując go na ciele przynosi ulgę w bólu, rozluźnia spięte mięśnie. Po masażu zostają czerwone ślady, podobne do tych, po stawianiu baniek. Znikają zazwyczaj po kilku minutach. Jest to efekt intensywnego pobudzenia krążenia krwi, które wspomaga usuwanie toksyn ze skóry.

Chciałabym skupić się na masażu twarzy, opisując efekty.

Sam masaż jest bardzo odprężający, usuwa toksyny, likwiduje opuchliznę z oczu i twarzy, poprawia jej owal. Jeżeli zabieg będzie wykonywany regularnie zauważysz, że skóra jest mniej poszarzała, odzyskała piękny blask, stanie się napięta i wypoczęta. Brzmi jak reklama kliniki medycyny estetycznej 😉 Coś w tym jest, bo ta technika masażu nazywana jest wschodnim lifftingiem. A to wszystko w zaledwie 10 minut 3-4 razy w tygodniu.

Oto kilka wskazówek jak prawidłowo wykonać masaż i jak odpowiednio przygotować skórę.

Na samym początku należy oczyścić twarz propozycje:

Następnie użyć toniku lub hydrolatu propozycje:

 

Kolejny krok to natłuszczenie twarzy i szyi przed samym zabiegiem, aby płytka miała lepszy poślizg podczas wykonywania masażu.

Propozycją może być bogate kremy np:

Oleje lub serum olejowe np:

 

Można przejść do masowania twarzy 🙂

Masaż najlepiej wykonywać według poniższej mapy twarzy, pocierając jedno miejsce od 8 do 10 razy.

To co zaczynamy 😉 Według mapy twarzy, masaż najlepiej zacząć od środka twarzy, masując zawsze od wewnętrznej do zewnętrznej jego części.

Pamiętaj, aby nacisk płytki podczas masażu okolic i pod oczami był delikatniejszy. Natomiast nacisk płytki w okolicach ust może być nieco większy, aby “rozprasować” powstałe zmarszczki. Nie zapomnij o wymasowaniu szyi. Kierunek masażu powinien przebiegać od dołu do góry, oszukując tym samym prawo grawitacji 🙂

Poniższą kartkę zawsze dołączam do zamówienia płytki, abyś mogła zerkać na nią podczas wykonywania masażu 🙂

Dla przypomnienia, raz jeszcze o pozytywnych efektach masażu płytkami Gua Sha:

  • poprawia owal twarzy
  • usuwa toksyny
  • znikają cienie pod oczami
  • usuwa zmęczenie
  • technika nazywana wschodnim liftingiem
  • wygładza drobne zmarszczki
  • znikają przebarwienia
  • likwiduje zapchane pory
  • skóra jest mniej poszarzała
  • likwiduje opuchliznę z twarzy i oczu

Przeciwwskazania:

  • problemy z gojeniem się ran
  • skłonności do teleangiektazji (pękania naczyń krwionośnych)
  • infekcje skóry i rany, które nie zostały zagojone
  • zaburzenia krzepnięcia krwi
  • oparzenia po opalaniu.
  • trądzik

Ta technika zagościła u mnie na stałe podczas wieczornej pielęgnacji 🙂

Teraz czas na Ciebie 🙂

Płytkę Gua Sha z zielonego kwarcu znajdziesz TUTAJ

Płytkę Gua Sha z różowego kwarcu znajdziesz TUTAJ

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *